Projekt: "Aktywni razem - na rzecz lepszego jutra"


 
  1. Aktywni razem – na rzecz lepszego jutra
  2. Św. Br. Albert Chmielowski
  3. Wciąż być dla potrzebujących - krakowska Fundacja "Po pierwsze CZŁOWIEK" działająca przy Domu Generalnym Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim
  4. Nowe oblicze Domu Pomocy Społecznej im. Św. Brata Alberta w Poraju
  5. Aktywność fizyczna Mieszkanek Domu Pomocy Społecznej w Poraju jako jedna z form terapii
  6. Albertyńskie Zakopane
  7. Doświadczyć niepełnosprawności
  8. Dom znaczy więzi
  9. Czy twórczość niepełnosprawnych to pełno(s)prawna sztuka?
  10. Czy umieszczenie w Domu Pomocy Społecznej to pozbycie się bliskiej osoby z codziennego życia?
  11. Dlaczego warto być wolontariuszem?
  12. Z godnością oczekuj starości
  13. Metody fizykoterapeutyczne stosowane u Mieszkanki Domu Pomocy Społecznej w Poraju z reumatoidalnym zapaleniem stawów – studium przypadku

Aktywni razem – na rzecz lepszego jutra

 

Od 01.06.2021 r. wspólnie z Narodowym Instytutem Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w Warszawie rozpoczynamy realizację trzyletniego projektu z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO, w ramach którego czeka nas szereg inicjatyw i wydarzeń. Pierwszym dużym wydarzeniem zrealizowanym w ramach programu, będą warsztaty ceramiczno-florystyczne.

Poprzez podejmowane działania i inicjatywy pragniemy przyczyniać się do afirmacji osób z niepełnosprawnościami oraz promować ich niepowtarzalność i godność, w myśl słów Ojca Św. Jana Pawła II, że „każde życie nawet najmniej znaczące dla ludzi, ma wieczną wartość w oczach Boga”. Opierając się na wieloletniej pracy z osobami niepełnosprawnymi, mamy świadomość Ich niesamowitego potencjału artystycznego, kompetencji społecznych, empatii i ponadprzeciętnej wrażliwości, dlatego chcemy mówić o wartości każdego życia, także tego z niepełnosprawnością oraz pokazywać jak najszerszemu gronu odbiorców dokonania artystyczne osób dotkniętych różnorakimi niepełnosprawnościami, w tym naszych Drogich Pań Mieszkanek DPS w Poraju.

Biorąc pod uwagę fakt, że pionierem w Polsce, jeśli chodzi o pomoc osobom niepełnosprawnym, bezdomnym i wykluczonym społecznie jest św. Brat Albert - patron naszego Domu, a od niedawna patron pracowników pomocy społecznej - chcemy w tym miejscu przybliżyć naszym Czytelnikom, Przyjaciołom i wszystkim Gościom odwiedzającym tę stronę - Jego postać.

Św. Br. Albert Chmielowski

 

Wciąż być dla potrzebujących - krakowska Fundacja "Po pierwsze CZŁOWIEK" działająca przy Domu Generalnym Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim

 

Kraków. Tutaj podczas karnawałowej nocy 1887 roku Adam Chmielowski ostatecznie rozpoznał swoje powołanie. Wyszedłszy z przyjęcia odbywającego się w pałacu Pod Baranami, udał się w stronę Kazimierza – najuboższej dzielnicy miasta. Kiedy zobaczył warunki, w jakich przebywają korzystający z tamtejszej miejskiej ogrzewalni, w jego sercu natychmiast zapadła decyzja. „Tam trzeba wśród nich zamieszkać! Ja ich tak nie zostawię!” – miał wyszeptać. Niedługo potem przywdział habit i jako Brat Albert rozpoczął posługę dla najbiedniejszych. Posługę, która kontynuowana jest także dzisiaj.

Więcej niż jadłodajnia

Właśnie dochodzi godzina 11:00. Na ul. Woronicza w Krakowie, przed domem Fundacji „Po pierwsze CZŁOWIEK” prowadzonej przez siostry albertynki, powoli ustawia się kolejka potrzebujących. Wkrótce działająca w ramach albertyńskiej organizacji jadłodajnia zacznie wydawanie jedzenia. Każdego dnia chęć odebrania ciepłego posiłku zgłasza około 200 osób. – W tym momencie działamy w warunkach epidemii. Nikt nie spożywa posiłków w jadalni. Wszyscy biorą je przez okienko, w pojemnikach i odchodzą – tłumaczy oprowadzająca mnie po budynku Fundacji prezes – s. Katarzyna Miela.

Ale nie tylko o posiłek tu chodzi. Najważniejszy cel, który ma realizować jadłodajnia, nie jest bowiem materialny, a duchowy... (czytaj cały artykuł)

Nowe oblicze Domu Pomocy Społecznej im. Św. Brata Alberta w Poraju

 

Człowiek najwyższą wartością

Misja naszego domu „Akceptacja i pomoc droga do rozwoju osoby niepełnosprawnej” jest priorytetem działania Domu Pomocy Społecznej dla Dorosłych kobiet z niepełnosprawnością intelektualną w Poraju. Nasza placówka istnieje od 75 lat i od zawsze dobro naszych podopiecznych było naszym celem nadrzędnym. Fachową opieką otaczamy 100 kobiet, których schorzeniem wiodącym jest niepełnosprawność intelektualna często występująca w połączeniu z różnego rodzaju innymi dysfunkcjami fizycznymi, somatycznymi i psychicznymi. W celu zapewnienia naszym Mieszkankom opieki na optymalnym poziomie na przestrzeni lat stale rozbudowujemy i udoskonalamy ofertę opiekuńczą i terapeutyczną, wynikiem czego jest nie tylko poprawa warunków bytowych, ale też efektywnie prosperująca, stale rozwijana baza terapeutyczno – rehabilitacyjna. Dzięki znacznemu wsparciu organu prowadzącego - Prowincji Krakowskiej Zgromadzenia Sióstr Albertynek, a także wieloletniej, wytrwałej i ciężkiej pracy zarówno sióstr jak i personelu świeckiego, w sprawowaniu opieki nad kobietami z niepełnosprawnością, znajdujemy się w tym miejscu, w którym aktualnie jesteśmy.

W przeciągu ostatnich kilku lat pomimo wielu napotykanych trudności i komplikującej podejmowane działania pandemii, nasza placówka nieustannie się rozwija.(czytaj cały artykuł)

Aktywność fizyczna Mieszkanek Domu Pomocy Społecznej w Poraju jako jedna z form terapii

 

Aktywność fizyczna jest podstawowym elementem życia każdego człowieka. Każde podjęcie aktywności fizycznej poprawia jakość życia, wydolność, samopoczucie, wzmacnia układ nerwowy, poprawia pracę umysłu oraz sprawność fizyczną ułatwiając tym samym poruszanie się, utrzymanie prawidłowej masy ciała oraz równowagę. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) aktywność fizyczną definiuje się jako ruch ciała wywołany przez mięśnie szkieletowe, który wymienia ćwiczenia fizyczne wykorzystywane w rehabilitacji w przypadku chorób narządu ruchu, chorobach przewlekłych oraz w leczeniu otyłości. Różne rodzaje form aktywności fizycznej stosowane są zarówno wśród osób chorych jak i zdrowych, w różnym przedziale wiekowym oraz w przypadku różnego rodzaju i stopnia niepełnosprawności. Niestety nie zmienia to faktu, że ludzie zdrowi jak i niepełnosprawni ruszają się stanowczo za mało i za rzadko.(czytaj cały artykuł)

Albertyńskie Zakopane

 

Brat Albert po raz pierwszy odwiedził stolicę polskich Tatr prawdopodobnie w 1892 roku. Później jeszcze wielokrotnie przyjeżdżał do Zakopanego. Spacerując dzisiaj ulicami tego znanego miasta, napotkamy nie tylko historyczne ślady albertyńskiej obecności, ale jej konkretne, dające owoce dzieła.

Naszą wędrówkę rozpoczynamy w Kuźnicach – dzielnicy położonej w górnej części Zakopanego. Stąd ciągnie się wybrukowana kocimi łbami Droga Brata Alberta. Ścieżka prowadzi do skromnego zespołu klasztornego na Kalatówkach zamieszkiwanego przez siostry albertynki. Składa się on z pustelni, kaplicy św. Krzyża, a także położonej nieco niżej chatki Brata Alberta, obecnie zaadaptowanej na izbę pamięci świętego. (czytaj cały artykuł)

Doświadczyć niepełnosprawności

 

Postrzeganie niepełnosprawności

Na początek chciałam się pokrótce Państwu przedstawić i wyjaśnić dlaczego taki tytuł niniejszego artykułu. Otóż, choć sama nie jestem osobą niepełnosprawną, to jednak z racji tego, że od trzydziestu lat niepełnosprawność jest wpisana w moje życie zawodowe, tym samym stała się istotnym elementem mojego życia i uważam, że uprawnia mnie do mówienia o niej jako doświadczeniu. Dwadzieścia trzy lata pracowałam na rzecz osób z uszkodzonym słuchem, a od siedmiu lat moimi podopiecznymi są osoby z autyzmem i całościowymi zaburzeniami rozwojowymi. To tyle o mnie, a teraz przejdźmy do tematu, któremu poświęcony jest ten artykuł.

Czym zatem jest dla mnie niepełnosprawność? (czytaj cały artykuł)

Dom znaczy więzi

 

„Przez moje uzależnienie i złe wybory życiowe znalazłam się w bardzo złej formie. W tym Domu znalazłam wsparcie i zostałam otoczona przez Siostry opieką, przez co moja psychika wzmocniła się, zaczęłam wierzyć w siebie” – pisze w swoim świadectwie jedna z Mieszkanek Domu Samotnej Matki im. Emilii Wojtyłowej w Wadowicach.

Jan Paweł II mówił przed laty, 16. czerwca 1999 r., na wadowickim rynku: „Dom ten nosi imię mojej Matki, Emilii... Znajdują w nim schronienie i pomoc kobiety, które mimo ofiar i przeciwności pragną strzec daru swego macierzyństwa. Jestem wdzięczny za ten wielki dar waszej miłości do człowieka i troski o życie”.

Rzeczywiście, jak podkreślał wówczas Papież, Dom Samotnej Matki im. Emilii Wojtyłowej w Wadowicach zawsze był i chce być nadal miejscem, gdzie potrzebujące kobiety mogą otrzymać dar miłości i troskę, gdzie znajdują schronienie i pomoc, gdzie mogą liczyć na wsparcie w wielu obszarach swojego życia, aby ratować i chronić życie swoje i swoich dzieci. (czytaj cały artykuł)

Czy twórczość niepełnosprawnych to pełno(s)prawna sztuka?

 

Człowiek tworzy sztukę po to, aby pokazać świat z całkiem innej strony, jest to świetne uczucie robić coś, co przynosi jemu i innym przyjemność. W Polsce tysiące osób niepełnosprawnych maluje, rzeźbi, śpiewa, gra oraz występuje w przedstawieniach teatralnych, baletowych, a nawet kabaretowych. Czasami niemalże zatapiają się we własnej pracy, tracąc poczucie czasu. Robią to, ponieważ to kochają, a sztuka w pewien sposób oddaje ich uczucia, poglądy czy perspektywę patrzenia na świat własnymi oczami.

W porajskim Domu Pomocy Społecznej mieszka wiele Pań, które na zajęciach terapii przez sztukę doskonalą swój warsztat artystyczny, są pełne pasji i chęci do pracy, nie zraża ich trudna tematyka ani technika, cierpliwe, oddane i wielkiego serca do sztuk pięknych. Terapia daje możliwość symbolicznego wyrazu trudnych przeżyć, doświadczeń i emocji w bezpiecznych warunkach, w formie mówienia "nie wprost". Obniża napięcie i pomaga nazwać problem. Terapia poprzez kontakt ze sztuką zakłada swoiste odreagowanie w samym procesie tworzenia, bez nastawienia na efekt zadania. (czytaj cały artykuł)

Czy umieszczenie w Domu Pomocy Społecznej to pozbycie się bliskiej osoby z codziennego życia?

 

Pracując prawie 20 lat w Domu Pomocy Społecznej dla Dorosłych im. Św. Brata Alberta w Poraju, na przestrzeni lat byłam obecna przy przyjęciu wielu Mieszkanek dlatego - zapewne jak każdy pracownik zespołu terapeutyczno – opiekuńczego, za tymi przyjęciami widzę historie naszych Mieszkańców, a także ich bliskich.

Największą troską rodzin wychowujących niepełnosprawne intelektualnie dziecko, która towarzyszy im chyba przez całe życie, jest to jak zapewnić mu przyjazne bezpieczne środowisko, w którym będzie mogło funkcjonować nawet wtedy gdy ich zabraknie. Jest to zarówno lęk o to co się z nim stanie, gdy nie będą mogli go już wspierać, gdzie zamieszka, kto będzie dbał o jego czasami bardzo specyficzne potrzeby, ale też o to czy nie będzie cierpiało, czy nikt nie będzie się nad nim znęcał, poniżał, odbierał godności. W momencie kryzysowym, gdy rodzic z racji wieku lub choroby zaczyna mieć trudności w codziennym funkcjonowaniu i opiece nad niepełnosprawnym już dorosłym dzieckiem, albo po śmierci rodzica sprawującego do tej pory opiekę, jeśli nie ma nikogo kto zapewni jej kontynuację osoba z niepełnosprawnością staje się Mieszkańcem domu pomocy społecznej. (czytaj cały artykuł)

Dlaczego warto być wolontariuszem?

 

Pełniąc funkcję koordynatora ds. wolontariatu w Domu Pomocy Społecznej w Poraju na przestrzeni szesnastu lat mam możliwość wszechstronnego obserwowania naszych wolontariuszy i ich jakże indywidualnych dróg wolontarystycznych. Będąc terapeutą z ponad dwudziestoletnim stażem w tej placówce mogę z pełną świadomością i odpowiedzialnością ocenić jak wcześniej wyglądał Dom bez wolontariatu i co najistotniejsze jak wiele wolontariat wniósł w życie naszych podopiecznych.

Bycie wolontariuszem to bardzo szlachetna postawa wymagająca pełnego zaangażowania się w działania na wybranym przez siebie obszarze pomocowym. Wolontariusz nieodpłatnie poświęca swój czas, wykorzystuje potencjał jakim dysponuje, nierzadko dzieli się talentem, z pełną odpowiedzialnością realizuje powierzone mu zadania. W trakcie realizacji swoich świadczeń napotyka na trudności, nieoczekiwane zwroty sytuacji, bywa, że musi zmierzyć się ze swoimi słabościami. Skąd w takim razie stale rosnąca popularność wolontariatu ? …(czytaj cały artykuł)

Z godnością oczekuj starości

 

W ostatnich latach dużo uwagi poświęca się problemowi starzenia się społeczeństwa, który dotyczy niemalże wszystkich krajów współczesnego świata. W naszym Domu jest to również dość powszechne zjawisko, ponieważ wiele Pań weszło już w okres starości, tzw. „jesieni życia”. Okres ten należy rozpatrywać wieloetapowo. I tak też w wymiarze biologicznym lub fizjologicznym starzenie rozumiane jest jako naturalne, nieodwracalne, nasilające się zmiany metabolizmu oraz właściwości fizykochemicznych komórek, prowadzące do upośledzenia samoregulacji i regeneracji organizmu. Natomiast w rozumieniu psychospołecznym jest dynamicznym, ciągłym procesem zmian, przebiegającym w czasie, obejmującym nie tylko przemiany fizjologiczne organizmu, ale także zmiany psychiczne i społeczne. (czytaj cały artykuł)

Metody fizykoterapeutyczne stosowane u Mieszkanki Domu Pomocy Społecznej w Poraju z reumatoidalnym zapaleniem stawów – studium przypadku

 

Reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) jest przewlekłą i postępującą chorobą zapalną tkanki łącznej o podłożu autoimmunologicznym. RZS tak jak wszystkie choroby autoimmunologiczne spowodowane jest nieprawidłowościami związanymi z funkcjonowaniem układu odpornościowego. Prowadzi do zniekształcenia stawów, zaniku mięśni, a w konsekwencji do zaburzeń w czynnościach narządu ruchu. Późne zdiagnozowanie i nieleczenie prowadzić może do całkowitego zniszczenia stawów, niepełnosprawności, inwalidztwa, a w konsekwencji nawet do śmierci. Choroba najczęściej rozwija się od kilku do kilkunastu tygodni, a objawy nasilają się stopniowo. Przebieg choroby jest zawsze indywidualny. Wyróżnia się w nim dwa okresy: zaostrzenia i remisji. Dlatego tak ważne jest szybkie rozpoznanie i jak najszybsze wdrożenie odpowiedniego leczenia. Reumatoidalne zapalenie stawów rozpoczyna się od zapalenia w błonie maziowej stawów w konsekwencji prowadząc do destrukcji oraz zniekształcenia chrząstki stawowej oraz samych stawów i ich zesztywnieniu. Przebieg choroby może być w dwóch postaciach. Postać stawowa charakteryzuje się zapaleniem maziówki, uszkodzeniem chrząstki stawowej, kości, kaletki oraz ścięgien. W postaci układowej zajęte chorobowo zostają inne narządy np.: serce, oczy, płuca, nerki, układ nerwowy. (czytaj cały artykuł)